Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

07 Państwo musi odpowiedzieć.

  Państwo musi odpowiedzieć. Najważniejsze pytania wynikające z historii Waldemara Twardowskiego. W pięciu wcześniejszych tekstach przedstawiliśmy opowieść o tym, co spotkało Waldemara Twardowskiego: jego dramatyczne zatrzymanie, tło śledztwa, brak podstawowych dowodów, wątpliwości co do sądowego procesu. Pisaliśmy też o skutkach, które to wszystko wywołało, a które Twardowski odczuwa do dziś. Odczuwa też najbliższa mu osoba - mama. Teraz przechodzimy do ważnego etapu tej serii: formułujemy pytania, które powinny zostać zadane instytucjom państwa — policji, prokuraturze, służbom odpowiedzialnym za akcję oraz sądowi w Warszawie, który później tę sprawę oceniał. Co wynika z dotychczasowych ustaleń Według relacji Twardowskiego, podczas zatrzymania w jego mieszkaniu użyto broni i granatów hukowych. Jednocześnie z akt wynika brak podstawowych materialnych dowodów, takich jak kule z przestrzelonego wieszaka, odzież z dnia zatrzymania czy badanie repliki rapiera, która ma być przeznaczona...

06 Cena, którą płaci do dziś.

Cena, którą płaci do dziś. Zdrowie, życie rodzinne i walka Waldemara Twardowskiego o wznowienie postępowania. Wyrok i konsekwencje zdarzeń z czerwca 2007 roku nie skończyły się wraz z opuszczeniem więzienia. Tym bardziej, że nie nastąpił koniec zasądzonej kary. Twardowski wyszedł na wolność ze względu na stan zdrowia. Podkreśla, że skutki tamtej historii są obecne w jego codzienności do dziś - nie tylko ze względu na możliwe cofnięcie przerwy w odbywaniu kary. Inne skutki dotyczą zdrowia, życia rodzinnego, sytuacji zawodowej i nieustannej walki o formalne wznowienie sprawy. Zdrowie po postrzeleniu i latach izolacji Rana postrzałowa i późniejszy pobyt w areszcie a następnie więzieniu, doprowadziły do trwałych problemów zdrowotnych.Od tamtego czasu sprawność fizyczna Twardowskiego znacznie się pogorszyła. Z jednej strony skutki postrzelenia w nogę, z drugiej — długotrwały stres i załamanie psychiczne związane z warunkami, w jakich spędził kolejne lata. To wszystko — jak twierdzi — wpływa...

05 Jak sąd oceniał sprawę Waldemara Twardowskiego.

  Jak sąd oceniał sprawę Waldemara Twardowskiego. Co uznano, a co pominięto. W poprzednim rozdziale opisaliśmy brak zabezpieczenia kluczowych dowodów po akcji w mieszkaniu Waldemara Twardowskiego na warszawskiej Woli. Teraz przedstawiamy, jak sąd potraktował te braki oraz jak oceniono materiał dowodowy w procesie. W tym artykule opieramy się nie tylko na relacji Twardowskiego, lecz także na analizie dostępnych materiałów. Sąd uznał wersję funkcjonariuszy Sąd w tej sprawie przyjął za wiarygodną wersję funkcjonariuszy, mimo że — jak twierdzi właściciel mieszkania — nie zabezpieczono podstawowych materiałów dowodowych z miejsca zdarzenia. Zeznania policjantów zostały ocenione jako spójne i konsekwentne. Jednocześnie sąd nie uznał argumentów Twardowskiego dotyczących braku protokołów użycia broni oraz braku fizycznych przedmiotów, które mogłyby potwierdzić jego wersję wydarzeń. Pominięte ślady i brak kluczowych przedmiotów W ocenie Twardowskiego, sąd nie odniósł się w sposób wystarczaj...

04 Znikające dowody i brak podstawowych zabezpieczeń.

  Znikające dowody i brak podstawowych zabezpieczeń. Trzeci rozdział historii Waldemara Twardowskiego To moment, w którym historia Waldemara Twardowskiego zaczyna przestawać być tylko opowieścią o dramatycznym zatrzymaniu. W tej części przedstawiamy wątki dotyczące braku pełnej dokumentacji, zaginionych przedmiotów oraz podstawowych dowodów, które – według Twardowskiego – nigdy nie zostały zabezpieczone lub nie znalazły się później w aktach. Brak protokołu użycia broni Według relacji Twardowskiego, w aktach jego sprawy nie ma protokołów dotyczących użycia broni palnej przez funkcjonariuszy, którzy tego dnia weszli do mieszkania przy ul. Szlenkierów. Nie ma również dokumentów opisujących strzały oddane w drzwiach mieszkania ani sytuacji, w której – jak twierdzi – oddano strzał w jego nogę. Co z kulami i przestrzelonym wieszakiem? Twardowski twierdzi, że kule, które utkwiły w drewnianym wieszaku znajdującym się tuż za drzwiami wejściowymi, nigdy nie zostały zabezpieczone. Według jego...

03 Dlaczego przyszli po Waldemara Twardowskiego?

  Dlaczego przyszli po Twardowskiego? Tło śledztwa i pytania, na które trzeba znaleźć odpowiedź. 12 czerwca 2007 roku na Woli doszło do dramatycznego wejścia służb do mieszkania Twardowskiego Waldemara Mariana . Wcześniej opisaliśmy jego relację z samego najścia i postrzelenia. Teraz zajmijmy się kontekstem tej policyjnej operacji. Tu również opieramy się na relacji Twardowskiego i materiałach, które analizujemy. Jednocześnie zapowiadamy, że część tych informacji będziemy weryfikować oraz kierować oficjalne pytania do instytucji państwowych. Śledczy z innego miasta i polityczny kontekst w tle Działania wobec niego były prowadzone przez funkcjonariuszy CBŚ z Lublina. To oni prowadzili postępowanie, a realizację w mieszkaniu na Woli wykonać mieli antyterroryści z BOA Warszawa. Tak często bywa. Antyterroryści wspierają działania innych policjantów. Powód? Twardowski mówi, że miało to związek ze śledztwem dotyczącym zażywania i przekazywania substancji narkotycznych. Relacja Twardowski...

02 Rapier, który mógł pokazać prawdę.

  Rapier, który mógł pokazać prawdę. Sąd zadecydował o zniszczeniu ważnego dowodu. Drugi rozdział historii Twardowskiego Waldemara Mariana poświęcimy być może najważniejszemu z dowodów. Mógł on obalić tezy oskarżenia.  W tej historii jest jeden przedmiot, który mógł ostatecznie rozstrzygnąć spór o to, co wydarzyło się 12 czerwca 2007 roku w mieszkaniu na warszawskiej Woli. To dekoracyjny rapier z miękkiej stali. Twardowski wówczas pokazywał swemu gościowi elementy wielkiego drzewa genealogicznego rozłożonego na podłodze.  Ten rapier nie miał siły bojowej. Oczywiście mógł zrobić krzywdę. Był jednak z takiego materiału, który stykając się z przeszkodą, ulega uszkodzeniu. Pojawiają się na nim zarysowania, może szczerby, może inne deformacje.  Może nawet mógłby się złamać w zetknięciu z dwiema kamizelkami - taktyczną i kuloodporną. A takąż miał na sobie policjant, rzekomo zaatakowany rapierem. Ta biała broń miała więc siłę dowodową większą, niż mogłoby się wydawać. Rapie...

01 Postrzelony we własnym mieszkaniu.

  Postrzelony we własnym mieszkaniu. Waldemar Twardowski opowiada, co wydarzyło się na Woli. To miało być krótkie, towarzyskie spotkanie. Zamiast rozmowy przy tablicy genealogicznej – raptowny najazd funkcjonariuszy po cywilu, huk granatów i strzał z przyłożenia. Waldemar Twardowski twierdzi, że 12 czerwca 2007 r. został postrzelony w swoim mieszkaniu na warszawskiej Woli. W tym tekście przedstawiamy jego relację. Czerwiec 2007, Wola – zwykłe spotkanie, niezwykły finał Twardowski mówi, że po południu czekał na znajomego S. Kruka przed blokiem przy ul. Szlenkierów. Gdy weszli do mieszkania, usłyszał metaliczny hałas na korytarzu. Otworzył drzwi „w dobrej wierze”. Wtedy – jak relacjonuje – do środka wpadli mężczyźni po cywilu. Jeden miał przycisnąć go do ściany i oddać strzał z przyłożenia w lewą nogę. Inni – według jego słów – użyli granatów hukowych i paralizatorów. „Nie krzyczeli: policja” – wersja Twardowskiego Twardowski podkreśla, że nie usłyszał żadnego okrzyku „policja”, a na...